GRUPA STARSZAKÓW zajęcie 8 (01.04.20.r.)

GRUPA STARSZAKÓW, 31.03.2020, 19:47

Zajęcia 8 (01.04.2020)

Witajcie, kochane Starszaki! Dziś wyjątkowy dzień, dzień, w którym króluje ON… Kto? Co? Odgadnijcie zagadkę a będziecie wiedziały o co chodzi…

Mogą to robić chłopcy i dziewczynki,
Dorośli to robią czasami.

Robimy to zwykle wtedy,
Gdy dobry humor mamy,
Gdy ktoś powie coś śmiesznego,
Kiedy zdarzy się coś miłego.
A każdy wam powie,
Że on to – zdrowie.

Oczywiście! Chodzi o ŚMIECH! A dlaczego dziś dzień pełen śmiechu? Ano dlatego, że dziś            1 kwietnia! PRIMA APRILIS!…  Dzień pełen żartów, śmiechu oraz świetnej zabawy.  Dzień, w którym ludzie starają się nawzajem w zabawny sposób oszukać albo zrobić jakiegoś psikusa. Nawet gazety i telewizja biorą w tym udział, wplatając do wiadomości informacje nieprawdziwe.

Prima aprilis, dzień żartów– obyczaj związany jest z pierwszym dniem kwietnia, zapoczątkowany mniej więcej w połowie XIII wieku, obchodzony w wielu krajach świata. Polega on na robieniu żartów, celowym wprowadzaniu w błąd, konkurowaniu w próbach sprawienia, by inni uwierzyli w coś nieprawdziwego. Tego dnia w wielu mediach pojawiają się różne żartobliwe informacje.

  1. Zabawy śmiechem. Spróbujcie teraz zamienić się w postać, podaną przez Rodzica i naśladujcie jej śmiech:

■ mała dziewczynka,
■ Święty Mikołaj,
■ mała myszka,
■ lew,
■ król wielkiego państwa,
■ starsza pani,
■ hipopotam, itp.

 

Uniwersalny charakter śmiechu.

Jak myślicie, czy śmiech i żart jest czymś dobrym? Tak! Oczywiście! Śmiano się już bardzo, bardzo dawno temu. Śmieją się ludzie na całym świecie, bez znaczenia jest kolor skóry, płeć, wiek, język itd.  Jak myślicie, dlaczego ludzie lubią się śmiać.

Rodzice, zwróćcie uwagę dzieci, jak dobrze wpływa śmiech na cały organizm: pozwala na rozluźnienie ciała i polepsza samopoczucie. Pomaga odreagować napięcie, zdenerwowanie, jest w stanie zmniejszyć poziom lęku. Gdy się śmiejemy, głębiej oddychamy, a co za tym idzie – coraz lepiej dotlenia się cały organizm, i – co najważniejsze – dotlenia się mózg.

Również pan Jan Brzechwa, autor znanych wierszy dla dzieci, postanowił troszkę pożartować…

„Prima Aprilis”
(Jan Brzechwa)

Wiecie, co było pierwszego kwietnia?
Kokoszce wyrósł wielbłądzi garb,
W niebie fruwała krowa stuletnia,
A na topoli świergotał karp.

Żyrafa miała króciutką szyję,
Lwią grzywą groźnie potrząsał paw,
Wilk do jagnięcia wołał: „Niech żyje!”,
A zając przebył ocean wpław.

Tygrys przed myszą uciekł z trwogi,
Wieloryb słonia ciągnął za czub,
Kotu wyrosły jelenie rogi,
A baranowi – bociani dziób.

Niedźwiedź miał ptasie skrzydła po bokach,
Krokodyl stłukł się i krzyknął: „Brzdęk!”
„Prima aprilis!” – wołała foka,
A hipopotam ze śmiechu pękł.

 

  1. Rozmowa na temat wiersza:

– jakie zwierzęta występowały w wierszu?

– co im się przytrafiło?

Spróbujcie narysować takie nietypowe zwierzę z wiersza.

 

  1. Piosenka ze śmiechem.

Przypomnijcie dziś sobie naszą piosenkę o wiośnie.  Proponuję, abyście dziś  zaśpiewały  ją, używając tylko  dźwięków: „ha”, „he”, „hi” lub „ho”. Możecie dziś w ten sposób  zaśpiewać wszystkie Wasze ulubione piosenki.

 

Posłuchajcie opowiadania:

Żart

(Magdalena Ledwoń)

– Pani Asiu, jestem głodny! – powiedział Julek. – Kiedy będzie obiad?

– Zapomniałam wam przekazać, ale pani dyrektor powiedziała, że nie będzie dziś obiadu – rzekła pani Asia z błyskiem w oku, ale z poważną miną. – Pani kucharka nie kupiła ziemniaków, więc ugotowała samą wodę. Niestety, pani woźna nie wiedziała, że to wrzątek na obiad i wrzuciła do niego ścierki, żeby się wygotowały i były czyste. Podejrzewam, że nie będziecie chcieli jeść zupy ze ścierek, więc obiadu dziś nie będzie.

Oczy Julka zrobiły się okrągłe ze zdziwienia. To przecież niemożliwe, żeby nie było obiadu! Pozostałe dzieci od razu jednak odgadły intencje pani Asi i zaczęły się śmiać pod nosem.

– Pani nas robi w konia! – zaśmiał się Stefciu.

– Pani Asiuuu, nie można tak kłamać! – dodał z uśmiechem i teatralnie pogroził nauczycielce palcem.

Julek spojrzał zdziwiony w kierunku kolegi.

– Przecież wiesz, że nie można nikomu grozić i wymachiwać palcem! – Chłopiec bardzo lubił panią Asię i nie chciał, żeby ktoś sprawił jej przykrość.

– Dziękuję Julku, ale Stefek, jak się domyślam, nie groził mi palcem na poważnie. Ja też tylko żartowałam – odparła pani Asia bardzo rozbawiona. Jednak gdy spojrzała na Julka, pomyślała, że nie może dłużej ciągnąć tej farsy, nawet jeżeli innych to śmieszy. Julek przez cały czas siedział przy stole i analizował sytuację, a to, że coraz głośniej burczało mu w brzuchu, wcale nie pomagało chłopcu.

– Chyba jednak musimy poprosić panią kucharkę żeby podała nam tę pyszną zapiekankę – oznajmiła pani Asia i puściła oko do Julka, który na samą myśl o zapiekance z makaronu i warzyw poczuł się szczęśliwy.

– Na obiad musimy jeszcze chwilkę poczekać. W tym czasie może ktoś mi powie, jaka jest różnica między kłamstwem a żartem?

– Kłamstwo jest wtedy, kiedy mówimy nieprawdę, żeby kogoś oszukać – wyjaśniła Zosia.

– A żartując, można mówić nieprawdę, ale zaraz należy wyjaśnić, że powiedziało się to dla śmiechu – słusznie zauważyła Maja.

– Żart robi się po to, żeby wszyscy mogli się pośmiać – dodał Antoś.

– Więc czy można żartować, kiedy wiemy, że komuś sprawimy przykrość? – zapytała nauczycielka. – Nie! – odpowiedziały chórem dzieci.

– Jeżeli kogoś dzisiaj uraziłam swoim żartem, to przepraszam, naprawdę nie miałam takiego zamiaru. Ale nie mogłam się powstrzymać, kiedy się dowiedziałam, że obiad dzisiaj będzie nieco później – dodała pani przepraszającym tonem i popatrzyła w kierunku Julka, który uśmiechał się teraz od ucha do ucha.

– Trochę szkoda, że dzisiaj na obiad nie będzie zupy ścierkowej – rzekł Stefan, robiąc skrzywioną minę, jakby rzeczywiście poczuł zapach zupy ugotowanej ze ścierek, i wszyscy zaczęli się głośno śmiać.

– A czy są takie sprawy, z których nie wolno żartować? – zapytała pani Asia.

– Tak! – odpowiedziały zgodnie dzieci i zaczęły wymieniać miejsca i sytuacje, w których strojenie żartów jest niewskazane.  A czy wy, drogie przedszkolaki, wiecie, kiedy i z czego żartować nie wypada? 

 

Rozmowa nt. opowiadania:

– W jaki sposób Pani zażartowała z dzieci?

– Czy wszystkim się ten żart spodobał?

– Czy Wy lubicie żarty?

– Czy żarty są potrzebne?

– Czy zawsze i w każdej sytuacji można żartować? Kiedy można, a kiedy żarty są niepożądane? Porozmawiajcie z Rodzicami na ten temat.

 

A na koniec przesyłam Wam przykładowe żarty, które dziś, w prima aprilis nie powinny nikogo urazić. Spróbujcie kogoś nabrać… Ale nie zapomnijcie powiedzieć, że to przecież tylko żarty… A może wymyślicie coś własnego? Jeśli macie ochotę podzielcie się tym ze mną… Skopiujcie adres do przeglądarki i bawcie się dobrze! Buziaki!

 

Brak pomysłu na Prima Aprilis? Aż 23 żarty dla dzieci i rodziców!

PRIMA APRILIS – DZIEŃ ŻARTÓW