GRUPA STARSZAKÓW zajęcia 51 (03.06.20.r)

GRUPA STARSZAKÓW, 02.06.2020, 19:27
  1. 06. 2020

Temat: W pracowni krawieckiej.

  1. Rozwiązywanie zagadek słownych:

 

Mam dwie dzielne pomocnice: cienką igłę i nożyce.

One kroją, ona zszywa i jest bardzo niecierpliwa.

Już maszyna okiem zerka, czy skrojona jest sukienka.

A centymetr, taki długi, raz się plącze, raz się gubi.

Choć przymiarka jedna była, jeszcze sukni nie uszyłam.

Kim ja jestem? Pewnie wiecie… (Krawcową) drogie dzieci…

 

Zastanówcie się przez chwilę. Choć odgadnąć potraficie.

Jak nazwać takiego pana, który się zajmuje szyciem?

Szyje spodnie, garnitury, piękne płaszcze i kostiumy. (Krawiec)

 

 

2.Teatrzyk, na podstawie utworu J. Porazińskiej ,,Jak szukano igiełki Hani”

Hania: Oj, jak wesoło bawiłam się na łące z Weroniką. A teraz trzeba zabrać się do szycia fartuszka dla lali. Mama dzisiaj przyniosła z miasta aż pięć igiełek. Cztery wpięła do niebieskiego gałganka, a piątą dała mi, żebym miała własną igiełkę. I jeszcze skroiła mi ten fartuszek dla lali. Zaraz przyniosę i zacznę szyć. (Wybiega, po chwili wraca zmartwiona). Nie mogę szyć. Zgubiłam igłę.
Kurka Czubatka: Ko, ko, ko, ko, czemu się smucisz, Haniu?
Hania: Bo zgubiłam igiełkę.
Kurka Czubatka: Igiełkę? A jakże to wygląda?
Hania: Takie długie, cienkie…
Kurka Czubatka: Ko, ko, ko, ko, wiem, wiem, nie martw się, Haniu! Zaraz ci ją znajdę. (Wybiega, po chwili wraca i przynosi dżdżownicę). Masz, Haniu, masz igiełkę. Ko, ko, ko, ko.
Hania: Coś ty mi przyniosła? To nie igiełka, to dżdżownica.
Kurka Czubatka: To nie to? A przecież mówiłaś: długie, cienkie…
Hania: Nie, nie… To co innego.
Kurka Czubatka: A jakżeż ta twoja igiełka wygląda?
Hania: Zaraz ci pokażę. (Wbiega do domu i przynosi igłę). Patrz, tak wygląda igła. (Kurka, gdacząc, wychodzi, by po chwili wpaść zasmucona).
Kurka Czubatka: Ko, ko, ko, ko… Oj, zmartwienie, zmartwienie. Pierwszej igiełki nie znalazłam, drugą zgubiłam. Ko, ko, ko, ko…
(Wychodząc, mija się z nadchodzącą kaczką).
Kaczka Kwaczka: Kwa, kwa, kwa. Czego się smucisz, Haniu?
Hania: Bo zgubiłam igiełkę.
Kaczka Kwaczka: Igiełkę? A jakżeż to wygląda? Kwa, kwa, kwa.
Hania: Takie długie, cienkie i błyszczące…
Kaczka Kwaczka: Wiem! Wiem! Nie martw się, zaraz ci przyniosę! (Wybiega, by wrócić z trawką w dziobie). Kwa, kwa, kwa. Masz swoją igiełkę.
Hania: Coś ty mi przyniosła? To nie igiełka, to trawka!
Kaczka Kwaczka: To nie to? A przecież mówiłaś: długie, cienkie, błyszczące.
Hania: Zaraz ci pokażę. (Znowu przynosi z domu igiełkę). Patrz, tak wygląda igła.
Kaczka Kwaczka: Ach. Kwa, kwa, kwa. Już wiem, daj mi ją na wzorek, będę szukała takiej samej. (Tak jak kura wybiega z igłą, by po chwili powrócić bez niej). Kwa, kwa, kwa… A to
ci zmartwienie. Pierwszej igiełki nie znalazłam, drugą zgubiłam. Kwa, kwa, kwa… (Wolno wychodzi, a z drugiej strony wchodzi królik).
Królik Bielak: Czego się smucisz, Haniu?
Hania: Bo zgubiłam igiełkę.
Królik Bielak: Igiełkę? A jakżeż to wygląda?
Hania: Takie długie, cienkie…
Królik Bielak: Może białe?
Hania (ucieszona): Tak, takie białe.
Królik Bielak: Aha, już wiem. Nie martw się, zaraz przyniosę. (Wychodzi i przynosi korzonek). Masz! To było w mojej norce.
Hania: Coś ty mi przyniósł? To nie igiełka, to korzonek.
Królik Bielak: To nie to? A przecież mówiłaś: długie, cienkie, białe…
Hania: Nie, nie, to co innego.
Królik Bielak: A jakżeż ta twoja igiełka wygląda?
Hania: Zaraz ci pokażę. (Znowu przynosi z domu igiełkę). Patrz, jak wygląda igła.
Królik Bielak: Aha, już wiem. Daj mi ją na wzorek, będę szukał takiej samej. (Historia się powtarza: wraca smutny). A to ci zmartwienie… Pierwszej igiełki nie znalazłem, drugą zgubiłem. (Wychodzi, a na scenę wbiega koza).
Koza Brodulka: Czego się smucisz, Haniu?
Hania (popłakuje): Bo zgubiłam igiełkę.
Koza Brodulka: Igiełkę? Czekaj… czekaj… Znam tę nazwę. A jak to wygląda?
Hania (podbiega, gładzi kózkę): Takie długie, cienkie…
Koza Brodulka: Meee, meee, meee. Ostro zakończone?
Hania (z nadzieją w głosie): Tak! Tak!
Koza Brodulka: I o to się martwisz? Meee, meee, meee. Przecież mogę ci takich igiełek przynieść tysiąc. I to zaraz. Meee, meee.
Hania: Możesz tysiąc? Ojej! Przynieś! (Koza, mecząc, wybiega i wraca z igłą sosnową).
Koza Brodulka: Masz! Meee, meee.
Hania: Coś ty mi przyniosła? To nie igła do szycia, to igła – listeczek sosnowy!
Koza Brodulka: Meee, meee… to nie to? A przecież mówiłaś: długie, cienkie, ostro zakończone…
Hania: Nie, nie… to co innego.
Koza Brodulka: A jakżeż ta twoja igiełka wygląda?
Hania: Zaraz ci pokażę. (Przynosi ostatnią igiełkę). Patrz, jak wygląda igła.
Koza Brodulka: Już wiem! Daj mi ją na wzorek, będę szukała takiej samej. (Mecząc, wybiega, by wrócić bez igły). Meee, meee… pierwszej igiełki nie znalazłam, drugą zgubiłam. Meee, meee… (Kózka, mecząc smutnie, wychodzi, a zza domu wychodzi mama).
Mama: Haniu, Haniu! Zobacz, co mi się przydarzyło. Spódnicę przy robocie rozdarłam. Przynieś mi igiełkę.
Hania: Oj, matusiu, nie gniewaj się… Swoją zgubiłam i twoich już nie ma…
Mama: Coś ty mi, dziewczyno, zrobiła? Muszę iść do sąsiadki pożyczać. Ani jednej igły w domu, co za bieda… (Mama wychodzi, a do domu wbiega kotek).
Kotek Mruczek: Miau, miau. Haniu, zobacz, co znalazłem w szparce podłogi. To chyba igła. Miau, miau, miau.
Hania: Oj, tak, tak, kotku Mruczku. Igła, moja igiełka. Matusiu, matusiu! Nie martw się! Jest moja igiełka.
Mama: Będziesz ją miała na wzorek do miasta.

  1. Rozmowa na temat teatrzyku.
    • Wypowiedzi na temat postaci, które wystąpiły w teatrzyku.
    – Ile igiełek kupiła mama? Po co były potrzebne?
    – Z czym zwierzątka myliły igły? Kto znalazł prawdziwą igłę?
  2. Oglądanie różnych rodzajów igieł:

 

Igła krawiecka, do szycia ręcznego

 

 

Igły do szycia na maszynie

 

 

 

Igły szewskie

 

 

 

 

Igła do strzykawki

 

Szukanie odpowiedzi na pytania:
– Czy igła może służyć do czegoś innego niż do szycia?
– Gdzie, oprócz pracowni krawieckiej można zobaczyć igłę?
(igła w strzykawce, igła magnetyczna w kompasie, igła w adapterze, igły sosny, igły jeża)

 

  1. W pracowni krawieckiej – film:

https://www.youtube.com/watch?v=vfGaJINGvQQ

 

  1. Zachęcam was, abyście poprosili rodziców o kawałek materiału i guzik. Spróbujcie, pod ich opieką samodzielnie go przyszyć. Najpierw niech rodzice Wam pokażą jak to się robi, potem spróbujcie sami.

Jeśli macie kawałki kolorowych tkanin, możecie wykorzystać je do zaprojektowania sukienki dla lalki, może wyklejanki…

Dobrej zabawy!

 

PRACE PRZEDSZKOLAKÓW