GRUPA STARSZAKÓW zajęcia 37 (14.05.20.r)

GRUPA STARSZAKÓW, 13.05.2020, 20:21
  1. 05. 2020

Temat: Lubię pszczoły.

Dzieci mogą utożsamiać pszczoły (a niekiedy wszystkie bzyczące owady) z zagrożeniem, na ogół wiedzą już bowiem, że pszczoła może użądlić i że jest to bolesne. Zwykle nie wiedzą jednak dlaczego i w jakich sytuacjach pszczoła może być groźna oraz jak zachowywać się, gdy zobaczą blisko siebie pszczołę (np. gdy pszczoła wleci do mieszkania). Tymczasem nieodpowiednia reakcja (panika, agresja czy nawet próba zabicia pszczoły) może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego (zaatakowana pszczoła może zacząć się bronić, czyli spróbuje użądlić).

Celem zajęć jest wyjaśnienie dzieciom jak ważnymi i pożytecznymi owadami są pszczoły oraz jak zachowywać się w ich obecności. Zajęcia można połączyć z wiosennym spacerem, podczas którego dzieci będą przyglądać się jakie owady przylatują do kwiatów.

 

  1. Zajęcia rozpoczynamy od zagadki:

 

„Pasiasty muzykant gdzieś na łące bzyka.

Latem lata, ile sił.

Zbiera z kwiatów złoty pył.

Jest pracowita, a cały jej trud,

z pewnością docenisz, jeśli lubisz miód.”

 

Zapytaj dzieci, czy wiedzą, jakie jest rozwiązanie zagadki oraz na jakiej podstawie odgadły, że chodzi o pszczołę.

Pokaż dzieciom zdjęcie przedstawiające pszczołę i zapytaj, czy pszczoła jest zwierzęciem, którego należy się bać.

 

  1. Posłuchajcie teraz bajki „O pszczołach i Matce Naturze”

 

Dawno, dawno temu pszczele rodziny mieszkały w lasach, w starych, dziuplastych drzewach. Od wiosny aż do jesieni pszczoły codziennie pracowały. Szukały kwiatów, a gdy je znajdowały, spijały ich nektar i zbierały pyłek. Nadmiar tego, co udało im się zebrać, przerabiały na miód. Przez całą zimę, gdy cała przyroda przykryta była śniegiem, pszczoły nie opuszczały swego gniazda, a przetrwać mogły dzięki zapasowi miodu, którym się odżywiały.

Zdarzyło się jednak, że ludzie zauważyli, że pszczoły gromadzą w swoich dziuplach pyszny, słodki miód i zaczęli go im wykradać. Pszczoły nie mogły bronić się przed ludźmi, ani ich w żaden sposób przestraszyć, bo w tych dawnych czasach nie miały żądeł i były całkiem bezbronnymi owadami. Niestety, wskutek tego, co robili pszczołom ludzie, zdarzało się, że pozbawione zapasu pokarmu pszczoły musiały głodować, a niektóre nawet umierały zimą z głodu. Z roku na rok sytuacja była coraz gorsza. Pomimo, że pszczoły pracowicie zbierały pyłek i nektar i produkowały tak dużo miodu, jak tylko mogły, ludzie ciągle okradali je i coraz więcej pszczelich rodzin zamierało.

W jednej dziupli, w pszczelej rodzinie mieszkała sobie mała pszczółka. Miała na imię Apisa. Była pracowita, podobnie jak inne pszczoły, ale bardzo martwiła się, że nawet jeśli pszczoły z jej rodziny zmagazynują dużo miodu na zimę, to przyjdą ludzie i go zabiorą, a ją i jej krewnych będzie czekał głód, a może nawet śmierć. Słyszała już, że zdarzało się to w innych pszczelich rodzinach. Z dnia na dzień Apisa była coraz smutniejsza i markotna, aż w końcu zauważyła to pszczela Królowa. Wezwała ją do siebie i zapytała o przyczynę zmartwienia. Gdy Apisa wyjaśniła, co tak bardzo ją trapi, Królowa westchnęła i smutno powiedziała:

– Niestety, obawiam się, że nic nie możemy zrobić. Jeśli przyjdą ukraść nasz miód, to nie będziemy miały jak się bronić. Oni o tym wiedzą i wcale się nas nie boją. Ale może będziemy miały szczęście i ludzie nie wypatrzą naszego gniazda w dziupli, i nie zabiorą naszego miodu. To nasza jedyna nadzieja.

– Ale Królowo – odezwała się Apisa – a jeśli jednak ludzie znajdą nasze gniazdo? Czy na pewno nic nie możemy zrobić? Nie ma jakiegoś sposobu, byśmy mogły bronić naszego miodu? – dopytywała Apisa. Królowa ponownie westchnęła i odparła:

– Ja nie znam takiego sposobu i nie jestem w stanie nic zrobić. Ale… – Królowa zawahała się, ale kontynuowała – być może Matka Natura mogłaby nam jakoś pomóc. Jednak droga do niej jest bardzo długa i pełna niebezpieczeństw. Nie mogę narażać żadnej pszczoły na takie ryzyko.

– Ależ Królowo! Ja polecę! – zawołała Apisa – Umiem bardzo szybko lecieć, jestem mała, więc nikt mnie nawet nie zauważy. Dam sobie radę. Polecę do Matki Natury po pomoc! – upierała się dzielna pszczółka.

Królowa długo nie zgadzała się na pomysł Apisy, jednak ta była bardzo uparta i ciągle prosiła o zgodę. W końcu Królowa uległa jej prośbie i zgodziła się, a Apisa wyruszyła w podróż. Leciała bardzo, bardzo długo. Dotarła do miejsc, w których nie była nigdy wcześniej. Była coraz bardziej zmęczona i gdy już traciła nadzieję, że uda jej się dolecieć do celu, ujrzała domek Matki Natury i po chwili była na miejscu.

Matka Natura była nieco zaskoczona niespodziewanymi odwiedzinami pszczółki, ale była bardzo miła. Zaprosiła Apisę do swojego domku i poczęstowała pysznymi owocami. Zaciekawiona zapytała o cel wizyty i uważnie wysłuchała, jakie obawy mają pszczoły. Gdy pszczoła skończyła swą opowieść, Matka Natura powiedziała:

– Może uda mi się wam pomóc. Dam Ci magiczną różdżkę, która sprawi, że na końcu waszych ciał wyrosną ostre żądła. Będziecie mogły się nimi bronić, jeśli ktoś was zaatakuje. Ale uważajcie, bo użądlić będziecie mogły tylko jeden raz w życiu, a potem umrzecie. Nie żądlicie więc bez potrzeby. Wybierzcie najsilniejsze i najodważniejsze spośród was, niech one będą żołnierzami, broniącymi całej rodziny w razie niebezpieczeństwa. Mam nadzieję, że taka zmiana spowoduje, że ludzie przestaną kraść wasz miód, mają przecież tyle innego jedzenia!

Apisa podziękowała, wzięła różdżkę, pożegnała się z Matką Naturą i ruszyła w drogę powrotną do swojego gniazda. Gdy wróciła, po kolei dotykała każdą pszczołę magiczną różyczką

i każdej wyrastało żądło. Apisa dokładnie przekazała wszystkim pszczołom informację o tym, że skorzystać z żądła mogą tylko raz w życiu, a wszystkie pszczoły zgodziły się, że nie będą nikogo żądlić bez potrzeby, a jedynie wtedy, gdy będą musiały bronić swojego gniazda, Królowej i miodu.      I tak się pewnego dnia zdarzyło, że ludzie przyszli do pszczelego gniazda i chcieli ukraść pszczołom miód. Byli bardzo zaskoczeni gdy pszczoły zaczęły się bronić żądląc ich boleśnie i bardzo szybko uciekli. Wiele pszczół tego dnia poniosło bohaterską śmierć w obronie miodu, ale zapas na zimę został uratowany i pszczoły miały co jeść aż do wiosny. Jednak ludzie ciągle pamiętali smak pysznego, słodkiego miodu i zastanawiali się, czy mogliby go jakoś uzyskać. To, co sami wyprodukowali, nawet nie przypominało prawdziwego miodu. Wiosną, gdy kwiaty i drzewa w ogrodach zakwitły, ludzie zbudowali więc małe, drewniane domki – ule. Zaprosili pszczoły, by się tam wprowadziły, a pszczoły chętnie to zrobiły, bo wokół uli było mnóstwo kwiatów, gdzie mogły zbierać nektar i pyłek. Ludzie pilnowali uli i mieszkających w nich pszczół, dbali, by wokół nie brakowało kwiatów i by pszczołom nie działa się krzywda. W zamian za to jesienią pszczoły pozwalały ludziom wziąć część swojego miodu tak, by im nie zabrakło pokarmu przez zimę, ale by i ludzie mogli go trochę zjeść.

 

  1. Rozmowa na temat opowiadania:

– czy pszczoły żądlą dla zabawy lub ze złośliwości?

– czy pszczoła może użądlić wiele razy?

– co dzieje się z pszczołą, gdy użądli?

– w jakich sytuacjach pszczoła może użądlić?

– co pszczoły zbierają w kwiatach i w jakim celu?

 

Pszczoły nie żądlą bez potrzeby, bo po użądleniu, gdy stracą swe żądło, umierają. Niebezpieczne mogą być wtedy, gdy się czegoś boją, poczują się zagrożone lub zaatakowane. Dlatego też, jeśli zobaczymy pszczołę zbierającą pokarm z kwiatów, nie należy panikować. Owad raczej nie zwróci na nas uwagi, jeśli nie będziemy go próbowali łapać czy odganiać. Jeśli znajdziemy się w pobliżu uli nie należy do nich zbyt blisko podchodzić. Ul to dom pszczół i jeśli podejdziemy do niego, to mogą potraktować nas jak zagrożenie i użądlić. Natomiast jeśli pszczoła wleci do mieszkania, najlepiej szeroko otworzyć okno i poczekać, aż sama wyleci. Nie należy biegać, piszczeć, czy atakować owada.

Oprócz pszczoły są również inne pasiaste owady i niektóre z nich mogą być niebezpieczne.

Trzmiel

Osa

Szerszeń

 

 

 

O ile trzmiel jest raczej łagodny, to spotkanie z osą czy szerszeniem może być bardziej niebezpieczne. Są to owady, które mogą być agresywne, zwłaszcza jeśli jesteśmy w pobliżu ich gniazda lub jeśli odganiamy je od jedzenia (np. słodkich owoców, napojów). Dlatego latem trzeba uważać jeśli chcemy jeść na dworze owoc czy słodycze lub pijemy napoje (osy mogą wchodzić do butelek ze słodkimi napojami, trzeba uważać, by nie wypić ich razem z napojem).

  1. A czy znacie tego owada?

 

Czy przypomina pokazane wcześniej owady? Ten owad nazywa się bzyg. Pomimo podobnego wyglądu bzyg jest niegroźną muchą, która nie ma nawet żądła. To jego kamuflaż. Pamiętacie co to znaczy?  Kamuflaż to w przypadku bzyga – przebranie. Choć jest zupełnie niegroźny, to dzięki paskom inne zwierzęta myślą, że jest groźny i może użądlić. Dzięki temu bzyg jest bezpieczny, bo nie jest atakowany (drapieżnik, który miał już do czynienia z pszczołą, osą czy szerszeniem na pewno pamięta to bolesne zdarzenie i unika wszystkich pasiastych owadów).

 

  1. Owady takie jak pszczoły i trzmiele od zawsze fascynowały ludzi, nawet malarzy

i kompozytorów.

Wysłuchajcie teraz utworu, dla którego inspiracją były właśnie trzmiele. Trzmiel, gdy leci, głośno bzyczy. W zależności od tempa lotu i odległości, z jakiej go słyszymy, dźwięk może być różny.

 

https://www.youtube.com/watch?v=ucrKUO9FVfY

 

Dzieci – podczas słuchania utworu możecie zamienić się w trzmiele – machajcie rączkami jak skrzydełkami, głośno buczcie i latajcie po pokoju, uważając, by nie zderzyć się z innymi trzmielami. Trzmiele latają tylko wtedy, gdy gra muzyka („Lot trzmiela”), gdy muzyka ucichnie, trzmiele zatrzymują się w bezruchu (lub kucają i „zasypiają”).

Kolejna zabawa jest bardzo podobna: trzmiele latają, gdy gra muzyka. Gdy rodzic wyłączy muzykę, musi powiedzieć głośno nazwę jakiegoś koloru – trzmiele mają jak najszybciej znaleźć w pokoju coś, co ma taki kolor i szybciutko podbiec i dotknąć tej rzeczy.

 

  1. Kto jest ciekawy, zapraszam na film:

 

https://www.youtube.com/watch?v=p_UgKxHpodM

 

https://www.youtube.com/watch?v=aO67AbeIOAk

 

  1. Karta pracy, cz. 4, str. 42

 

  1. Zadania dla chętnych:

 

Wybierzcie dla siebie kolorowankę i pokolorujcie najpiękniej, jak potraficie.

http://www.supercoloring.com/pl/kolorowanki/owady/pszczoly

 

A może ktoś chętny zbuduje dla pszczół poidełko?

 

Woda jest niezbędna do życia dla pszczół. Wiosną i latem szukają jej wszędzie i transportują ją do ula. Potrzebna jest szczególnie pszczołom karmicielkom i robotnicom, które jeszcze nie latają. Od dawna nie pada deszcz, dlatego powinniśmy zapewnić pszczołom dostęp do wody na swoich balkonach czy w ogrodzie. Jak można pomóc? Wystarczy zrobić poidełko i umieścić je na parapecie, balkonie czy w ogrodzie.

Jak je zrobić? To bardzo proste, ale trzeba uważać, by nie popełnić błędów. Bo wówczas można zaszkodzić zamiast pomóc.

Zrobienie prostego poidełka zajmuje maksymalnie kwadrans. Wystarczy do pojemnika lub płaskiej miseczki włożyć kamyki i wlać wodę. Ale ta ilość wody ma ogromne znaczenie. Ważne jest, by było jej maksymalnie 2-3 mm, bo gdy jest jej więcej, to pszczoły mogą się utopić. Kamienie powinny być płaskie, bo pszczoła ma na nich przycupnąć, by napić się wody. Ważne też, by nigdzie nie pozostawiać otwartej przestrzeni z wodą. Wolne przestrzenie można wypełnić korą lub wilgotnym mchem z działki czy kupionym w sklepie (leśny jest pod ochroną). W poidełku może znaleźć się także piasek, ziemia do kwiatów, trawa, muszelki czy gałązki. Wodę należy uzupełniać w ciągu dnia i co jakiś czas ją wymieniać. Ale zawsze trzeba pilnować, by jej poziom nie był zbyt wysoki.

 

TAK DZIŚ PRACOWALIŚMY