GRUPA STARSZAKÓW zajęcia 20 (20.04.20.r.)

GRUPA STARSZAKÓW, 19.04.2020, 19:03

20.04.2020                     

 

Z nową energią, z nowym zapałem, z nowymi kartami pracy, zaczynamy nowy tydzień! Dowiemy się wszystkiego o tym, co dzieje się na wiejskim podwórku… A ponieważ prawie wszyscy mieszkamy na wsi, a nasze przedszkole na wsi się znajduje, dlatego myślę, że posiadacie już wiele informacji na ten temat.

 

Zadanie 1

 

Posłuchajcie piosenki:

https://www.youtube.com/watch?v=An265-G0WOs

 

  1. Na podwórku na wsi

jest mieszkańców tyle,

że aż gospodyni

trudno zliczyć ile.

 

Ref.: Kury, gęsi i perliczki,

i indyki, i indyczki.

Jest tu kwoka z kurczętami,

mama kaczka z kaczętami.

Piękny kogut Kukuryk

i kot Mruczek,  i pies Bryś.

Więc od rana słychać wszędzie: kukuryku, kwa, kwa, gę, gę,

hau, hau, miau, miau, gul, gul, gul

–  podwórkowy chór.

 

  1. Koń kasztanek w stajni,

a w oborze krowa,

tam w zagrodzie owce

i brodata koza.

 

Ref.: Kury, gęsi i perliczki…

 

III. A tu są króliki:

i duże, i małe,

łaciate i szare,

i czarne, i białe.

 

Ref.: Kury, gęsi i perliczki…

 

Pytania dotyczące tekstu piosenki.

− Gdzie mieszkają zwierzęta, o których jest mowa w piosence?

− Jakie zwierzęta mieszkają w wiejskiej zagrodzie?

–  Obejrzyjcie zdjęcia poniżej i spróbujcie nazwać wszystkie zwierzęta.

 

 

 

Rozmowa  na temat wyglądu, zwyczajów i charakterystycznych głosów, które wydają wymienione w piosence zwierzęta.

 

Karta pracy, cz. 4, str.3

Rysowanie szlaczków po śladach, a potem – samodzielnie. Rysowanie po śladzie drogi kury do kurnika.

 

Zadanie 2

 

Słuchanie opowiadania Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby „Uparty kogut”. Książka z łąką (s. 62–65)

 

− Kogo nazywamy upartym?

− Czy zwierzęta też mogą być uparte?

− Czy znacie takie zwierzęta?

 

Dzieci słuchają opowiadania, oglądają ilustracje.

 

Rodzina Ady i Olka wybrała się do cioci na wieś. Wszyscy byli zachwyceni celem podróży. Tylko mama wydawała się trochę zakłopotana i lekko zaniepokojona.

– Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na wsi. Chyba bardzo dawno temu. Czy będą tam wszystkie wiejskie zwierzęta? – wypytywała tatę.

– Oczywiście, jak to w gospodarstwie. Będą krowy i cielęta. Świnie i prosięta. A zamiast koni i źrebiąt – dwa traktory. Traktorów chyba się nie obawiasz? – spytał żartem tata.

Mama tylko się uśmiechnęła. – Oczywiście. Nawet rogaty baran mnie nie wystraszy. Jestem supermamą.

– Będą też kury, gęsi, kaczki, indyczki. Zgroza – ciągnął tata żartobliwym tonem.

Samochód wjechał na podwórko. Ada i Olek pierwsi przywitali się z ciocią i wujkiem i natychmiast zaczęli się rozglądać za zwierzętami.

– Lola ma szczeniaki! Mogę się z nimi pobawić? – spytał Olek i już był przy kudłatej kundelce i czwórce jej szczeniąt. Ada nie mogła do niego dołączyć, ponieważ ma uczulenie na sierść. Wybrała się więc na spacer po podwórku.

– Ko, ko, gę, gę, kwa, kwa – witały ją kury i kurczęta, gęsi i gąsięta, kaczki i kaczęta. Ada z powagą odpowiadała im: „dzień dobry”, „witam państwa”, „przybijemy piątkę?”.

– Ojej, jaka piękna kózka! – Ada usłyszała zachwycony głos mamy.

– To koźlątko. Ma zaledwie kilka dni – powiedział wujek.

– Prześliczny maluszek – stwierdziła z podziwem mama.

Koźlątko nie poświęciło mamie uwagi, za to kury podniosły wielki krzyk na jej widok. Obgdakały ją z każdej strony… i sobie poszły. Został jedynie kogut. Wbił wzrok w barwną sukienkę mamy w duże czerwone koła i patrzył jak zauroczony.

– Lubi czerwony kolor – stwierdziła z zadowoleniem mama.

– Hm, obawiam się, że wręcz przeciwnie – powiedział tata.

Kogut nastroszył pióra i nieprzyjaźnie zatrzepotał skrzydłami.

– Nie przepada za czerwonym. Kiedyś wskoczył mi na głowę, bo byłam w czerwonym kapeluszu – powiedziała ciocia. – Ale to zdarzyło się tylko raz – dodała uspokajająco.

Po chwili wszyscy z wyjątkiem mamy zapomnieli o kogucie. Uparte ptaszysko nie odstępowało jej na krok.

– Idź sobie – odpędzała go, jednak kolor czerwony na sukience przyciągał uparciucha jak magnes.

– Nie bój się, mamo – Ada dodała mamie otuchy.

– Dam sobie radę. – Mama bohatersko przeszła między kaczkami, kurami, minęła nawet gąsiora, ale gdy spojrzała za siebie, ponownie ogarnął ją niepokój. Kogut wciąż był tuż-tuż i wojowniczo stroszył pióra.

– Bywa uparty jak oślątko – westchnęła ciocia. – Wracaj do kurnika, uparciuchu.

– No właśnie! – powiedziała stanowczo mama.

Obie, mama i ciocia, weszły do domu. Niezadowolony kogut grzebnął pazurem i wrócił do kurnika. Tymczasem tata z wujkiem założyli na głowy kapelusze z siatką na twarz i poszli zajrzeć do uli w sadzie.

Ada unikała pszczół od czasu, gdy minionego lata została użądlona w stopę. Wolała przechadzać się pośród żółtych kaczuszek, które nie żądlą i są mięciutkie. Nawet nie zauważyła upływu czasu. Zbliżała się właśnie pora dojenia krów, więc ciocia poszła przygotować dojarki. Olek wciąż bawił się ze szczeniętami, a tata i wujek zapomnieli o wszystkim, tak bardzo zajęli się sprawdzaniem pszczelich uli. Znudzona mama postanowiła do nich dołączyć. Jednak żeby dotrzeć do furtki prowadzącej do sadu, musiałaby przejść obok kurnika. Co będzie, jeśli kogut ją zobaczy? Wolała tego uniknąć. Postanowiła przechytrzyć nieprzyjaznego ptaka i przedostać się do sadu przez płot.    Jakież było zdziwienie Ady, gdy zobaczyła mamę wspinającą się na ogrodzenie. Pokonanie płotu, kiedy ma się na sobie odświętną sukienkę, nie jest łatwe, jednak mamie się to udało. Co prawda w rajstopach poleciało oczko, a sukienkę lekko rozdarła, ale kto by się tym przejmował.

– Oczko ci ucieka, łap je! – zażartował tata na widok żony.

– To nic takiego. Wykiwałam koguta – powiedziała szeptem, zadowolona z siebie mama.

Chwilę później Ada zobaczyła koguta, który bez trudu przefrunął nad płotem i wylądował w sadzie.

 

− Czy mama Olka i Ady była wcześniej na wsi?

− Z kim bawił się Olek?

− Co robiła Ada?

− Jaki ptak zainteresował się mamą? Dlaczego?

− Czym zajęli się tata z wujkiem?

− Jak mama przechytrzyła koguta? Czy jej się to naprawdę udało?

 

6 – latki czytają głośno teksty, znajdujące się pod ilustracjami do opowiadania.

 

− R. pyta: Jaki (jaka) jest…? – podając nazwę zwierzęcia, a dzieci wymyślają określenia.

Np. Jaka jest kura? (mała, głośna…)

Jaki jest kogut? (szybki, głośny…)

Jaka jest kaczka? (spokojna, powolna…)

Jaka jest krowa? (duża, łagodna, spokojna…)

Jaki jest koń? (duży, szybki, groźny…)

 

Zabawę rozpoczyna R., wypowiadając pierwsze zdanie.

Np. Po podwórku kroczy kaczka, a za nią żółte kaczuszki. Następne zdania układają dzieci.

Może w ten sposób powstać krótka bajka lub opowiadanie. Jeśli macie ochotę zapiszcie je i przeczytajcie na naszej grupie Starszaki on-line.

 

Nazywanie zwierząt, które grupa Ady zobaczyła na wsi w gospodarstwie agroturystycznym. Odszukiwanie zwierząt znajdujących się w pętlach na dużym obrazku.

 

Naśladowanie głosów zwierząt przedstawionych na zdjęciach. Otaczanie zieloną pętlą zwierząt, które mają dwie nogi, a czerwoną pętlą tych, które mają cztery nogi.

Nazywanie zwierząt, które są w jednej pętli, i tych, które są w drugiej pętli.

Rysowanie kotków według wzoru. Kolorowanie drugiego kotka, licząc od lewej strony.

Zadanie dla 6 – latków:

Karta pracy (książka turkusowa): str. 62-63

Zabawy na świeżym powietrzu

* Ćwiczenia równowagi.

Potrzebna niewielka piłeczka dla dziecka (może to być także kulka ze zgniecionej gazety lub klocek).

W staniu na jednej nodze – przekładanie piłeczki z ręki do ręki pod kolanem wzniesionej nogi. Dzieci ćwiczą, stając, na przemian, na lewej nodze lub na prawej nodze.

* Ćwiczenia koordynacji wzrokowo-ruchowej

Dziecko podrzuca piłeczkę i w tym czasie musi klasnąć, a potem piłeczkę złapać. Można dodać utrudnienia (klasnąć dwa razy, obrócić się, rzucić i złapać w przysiadzie…)

* Rzut do celu

Wyznaczyć cel, do którego dziecko ma dorzucić (wiadro ogrodowe, miska, koło narysowane patykiem na ziemi), dzieci rzucają do wyznaczonego celu.

 

TAK PRACUJEMY

dav

dav

dav