GRUPA CIEBŁOWICE zajęcia 11 (06.04.20.r.)

GRUPA CIEBŁOWICE, 05.04.2020, 20:45

Poniedziałek 06.04.2020

Witam wszystkich po weekendzie, nadchodzący tydzień będzie szczególny, gdyż przygotowujemy się do świąt Wielkanocnych, które znacznie inaczej będą obchodzone w tej korona rzeczywistosci. Ale my myślimy pozytywnie i liczę na to, że niedługo się zobaczymy:)

Chciałabym także zaproponować wykonanie pracy plastycznej pt:”SYMBOLE ŚWIĄT WIELKANOCNYCH”, tzn: zajączek, pisanka, baranek, kurczątko -technika dowolna. Drodzy Rodzice bardzo proszę, aby prace były wykonane tylko z dostępnych w domach materiałów. Niektóre dzieci wysłały juz swoje pracy:)

Temat dzisiejszego zajecia to: „Wielkanocne opowiastki” – rozmawia w oparciu o opowiadanie nauczycielki

Cele ogólne:

Doskonalenie koordynacji wzrokowo – ruchowej,

Doskonalenie umiejętności wypowiadania się na temat wysłuchanego opowiadania

Kultywowanie tradycji (przygotowanie koszyka), zwyczajów rodzinnych związanych ze świętami Wielkanocny,

Wzbogacanie wiedzy odnośnie Świąt Wielkanocnych,

Doskonalenie umiejętności wypowiadania się prostymi zdaniami,

Wzmacnianie więzi rodzinnych, zachęcanie do pomagania w przygotowaniach świątecznych,

PRZEBIEG ZAJĘĆ:

Przywitanie się z dziećmi – zabawa integracyjna https://www.youtube.com/watch?v=fLX5nj9jeuk

Wszyscy są, witam Was.

Zaczynamy, już czas.

Jestem ja, jesteś Ty

RAZ, DWA, TRZY!!!

  1. Wysłuchanie przez dzieci opowiadania wg własnego pomysłu popartym ilustracjami. Odpowiadanie na pytania dotyczące wysłuchanego tekstu.

Gdy byłam mała to zapamiętałam, jak moja babcia łupiny z cebuli w garnuszku gotowała. Śmiałam się z tego niesłychanie, bo przecież łupinek nikt nie zjada na śniadanie. Więc po co babcia to gotowała? Zagadka czekała mnie do rozwiązania.

 

Gdy Wielkanoc się zbliżała, to w Wielką Sobotę, z samego rana, po cichutku do kuchni zakradałam się  i pod stołem schowałam się. Tak by babcia mnie nie ujrzała, bo bym zagadki nie rozwiązała.

Na kuchni w garnuszku z łupinkami woda już bulgotała, a pokrywka cichutko stukała. Po chwili gotowania babcia z garnka wyciągała, nie łupinki – tylko jajka! Ale w zupełnie innym kolorze: niektóre były brązowe, a niektóre pomarańczowe.

To już nie były jajka zwyczajne to były kraszanki od babci Janki. Cześć kraszanek do koszyka babcia włożyła, a na reszcie ostrym drucikiem wzorki porobiła. Po czym mówi do mnie: „patrz wnusiu kochana jaka drapanka powstała wspaniała”. Nie malowanka i nie pisanka, ale babcina drapanka. Tajemnica zatem przeze mnie została rozwiązana, po co babci są łupiny z cebuli do gotowania. Dzięki  nim jajka piękny kolor nabierają, a potem  w koszyczku do święcenia ruszają.

 

  1. Rozmowa na temat opowiadania:

– Co robiła babcia w sobotę wielkanocną?

– Gdzie chowała się dziewczynka, żeby poznać tajemnicę babci?

– Do czego była potrzebna cebula?

– Wyjaśniamy, że kraszanka to jajko w jednym koloerze, w tym przypadku ufarbowane przez łuski cebuli.

– Co to jest drapanka?

  1. Zabawa ruchowa „Chodzi kura z koszem jajek” – link w zakładce rytmika.
  2. Wybrane karty pracy do uzupełnienia plus karty w książkach i w wyprawce plastycznej.

Karta-pracy-1-1

Karta-pracy-2-4

Karta-pracy-3-4

Karta-pracy-4

Karta-pracy-5

Karta-pracy-6

Karta-pracy-7

 

TAK DZIŚ PRACOWALIŚMY