GRUPA CIEBŁOWICE – zajęcia 1-5 (23-27 marca)

GRUPA CIEBŁOWICE, 27.03.2020, 00:00

Piątek 27.03.2020

Wiosna lubi kolory to my dzisiaj „Kolorowo i wesoło bawimy się” z tęczą

CEL GŁÓWNY:

Utrwalenie nazw kilku kolorów wchodzących w skład barw znajdujących się na tęczy.

CELE WYCHOWAWCZE:

1 .Kształtowanie u dzieci zainteresowań przyrodniczych na podstawie zjawiska tęczy.

  1. Wyrabianie u dzieci zdolności do prawidłowego nazywania kolorów i kojarzenia ich z konkretnymi przedmiotami znajdującymi się w bliskim otoczeniu.
  2. Rozwijanie zainteresowań plastycznych.
  3. Rozwijanie u dzieci sposobów prawidłowego formułowania swoich wypowiedzi.

PRZEBIEG ZAJĘCIA:

  1. Pokazujemy dzieciom ilustracje oraz zdjęcia tęczy.

Dzieci omawiają jej wygląd i ustalają kolejność występowania kolorów na tęczy czyli

– czerwony,

– żółty,

– pomarańczowy,

– zielony,

– niebieski,

– fioletowy.

  1. Wysłuchanie kilku ciekawostek na temat powstawania zjawiska tęczy. Próba odpowiedzi dzieci na pytanie: Jak powstaje tęcza?

Tęcza – zjawisko optyczne i meteorologiczne występujące w postaci charakterystycznego wielobarwnego łuku, widocznego gdy Słońce oświetla krople wody w ziemskiej atmosferze. Tęcza powstaje w wyniku rozszczepienia światła załamującego się i odbijającego się wewnątrz kropli wody (np. deszczu) o kształcie zbliżonym do kulistego. Rozszczepienie światła jest wynikiem zjawiska dyspersji, powodującego różnice w kącie załamania światła o różnej długości fali przy przejściu z powietrza do wody i z wody do powietrza. Światło widzialne (z antropocentrycznego punktu widzenia) jest widzialną (postrzegalną wzrokiem) częścią widma promieniowania elektromagnetycznego i w zależności od długości fali postrzegane jest w różnych barwach. Kiedy światło słoneczne przenika przez kropelki deszczu, woda rozprasza światło białe (mieszaninę fal o różnych długościach), na składowe o różnych długościach fal (różnych barwach), i oko ludzkie postrzega łuk składający się z sześciu kolorów: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski i fioletowy. To są właśnie kolory tęczy. Pomimo faktu że w tęczy występuje niemal ciągłe widmo kolorów, tradycyjnie uznaje się, że kolorami tęczy są: czerwony (na zewnątrz łuku), pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo i fioletowy (wewnątrz łuku). Efekt tęczy może być widoczny wszędzie, gdzie występują krople wody w powietrzu oświetlane przez promienie słoneczne padające z tyłu obserwatora a Słońce znajduje się na stosunkowo niewielkiej wysokości (kącie do poziomu mniejszym niż 40°). Warunkiem uzyskania wyraźnej tęczy jest oświetlenie kropel deszczu (chmury) przez równoległą wiązkę światła słonecznego oraz brak oświetlenia rozproszonego. Najbardziej widowiskowe tęcze można zaobserwować, gdy przed obserwatorem pada intensywny deszcz w odległości od 100 m do kilku kilometrów, jednocześnie chmura, z której pada deszcz, zaciemnia tło tęczy, a pozostała część nieba jest czysta.

3.Przykłady tęczowych prac plastycznych:

Tęczowe dłonie, to świetna propozycja dla dla wszystkich dzieci, ale również do zabawy indywidualnej. Malujemy dłonie odpowiednim kolorem farb i odbijamy na papierze układając kształt tęczy.

Eksperyment z kolorami – do zabawy potrzebujecie: jednego opakowania cukierków Skittles, ewentualnie innych mocno barwionych drażetek, duży talerz najlepiej biały, wodę w temperaturze pokojowej. Wokół rantu talerza układamy cukierki w kształcie okręgu, następnie wlewamy powoli na środek talerza wodę i obserwujemy co się dzieje. Ważne aby po wlaniu wody nie przestawiać i nie przesuwać talerza, bo barwniki się rozpłyną nierówno. Najlepiej jak talerz stoi w miejscu. Cukierki zaczynają puszczać barwnik w bardzo efektowny sposób już po kilku sekundach barwiąc wodę niczym powstająca tęcza. Dzieci taki eksperyment robiły w przedszkolu z p. Anią.

Masa ceramiczna ten pomysł napłynął od mamy Zuzi, potrzebujemy 80g sody oczyszczonej, 50 g mąki ziemniaczanej i 60 ml podgrzanej wody, masę gdy ostygnie zagniatamy i robimy figurki, na następny dzień malujemy tęczowymi kolorami.

Tęcza z plasteliny – działania twórcze, lepienie, ugniatanie, manipulowanie i wyklejanie rozmaitych plastelinowych kolaży daje dzieciom bardzo wiele możliwości. Zaczynając od prostej tęczy, gdzie uczymy się kolorów i liczenia. Waszym zadaniem jest wykleić tęcze plasteliną, jeżeli nie macie to po prostu używając odpowiednich kolorów uzupełniamy rysunek.

szablon tęczy do wydruku

tęcza

Nadsyłajcie kolorowe tęcze, zrobimy kolorową wystawę Waszych prac w tej trochę dziwnej rzeczywistości, która teraz jest, a może ktoś ma ciekawy pomysł na tęczę w innej plastycznej odsłonie, pozdrawiam i życzę kolorowego weekendu:)))

PROPOZYCJA NASZYCH PRZEDSZKOLAKÓW

 

 

Czwartek 26.03.2020

1.Witam dzieci i rodziców, dzisiaj przygotowałam dla Was historyjkę obrazkową „Jak chomik szukał wiosny”, zanim ją zobaczycie proponuje zabawę na powitanie:

2.Kto czuje się powitany niech pomacha do mnie prawą ręką (wirtualnie oczywiście)

– Witam tych, którzy lubią się uśmiechać,

–  Witam tych, którzy lubią wiosnę,

– Witam tych, którzy w tym roku widzieli bociana,

– Witam tych, którzy lubią kwiaty,

– Witam tych, którzy zrobili już wiosenne porządki,

–  Witam tych, którzy chcą już wrócić do przedszkola:).

-Witam tych, którzy znają wiosenne kwiaty

-Witam tych, których imiona zaczynają się głoską: O

-Witam tych, którzy lubią się wesoło bawić

Przesyłam do was promyk uśmiechu niechaj powróci do mnie w pośpiechu

3.Wprowadzenie dzieci w tematykę wiosenną. Słuchanie opowiadania pt. „Jak chomik szukał wiosny” ilustrowanego obrazkami.

Pewnego dnia mały Chomik obudził się w swojej norce na skraju lasu. Ziewnął, przeciągnął się, przetarł oczy łapką, wyszedł z norki, szukać wiosny. – Zimno – mruknął zaspany Chomik. Rozejrzał się dookoła, ale wiosny nigdzie nie było.

 

Na gałązkach wierzby siedziały małe puchate wierzbowe kotki. – Co robicie tak wysoko? – spytał Chomik. – Rośniemy, rośniemy – zawołały wierzbowe kotki. – A wiosny nie widziałyście? – spytał Chomik. Ale właśnie nadleciał wiatr, wierzba zaszumiała gałązkami i Chomik nie usłyszał co mówią wierzbowe kotki.

 

Poszedł więc dalej. Świeciło słonko, a po niebie przepływały małe chmurki. – Halo – zawołał do nich Chomik. – Czy nie widziałyście wiosny? A wtedy jedna chmurka zasłoniła słońce i na Chomika spadły krople deszczu.

 

– Brr…- skulił się Chomik przy ziemi i zobaczył małe, białe kwiatki. – Może wy widziałyście wiosnę? – zapytał, ale kwiatki były malutkie i jeszcze nie potrafiły mówić. Chomik poszedł dolej szukać wiosny.

W górze między drzewami fruwały ptaki. Były bardzo zajęte, bo zbierały gałązki i wiórki na budowę gniazd. – Może wy wiecie, gdzie jest wiosna? – zawołał Chomik, ale ptaki śpiewały, ćwierkały, gwizdały i nawet nie słyszały głosu Chomika. – Muszę iść dale, tuta jeszcze nikt wiosny nie spotkał – mruknął do siebie.

 

Aż wreszcie Chomik doszedł na łąkę, a tam na długich nogach stał pan bocian. Chomik zadarł wysoko głowę i przyjrzał się boćkowi. Jego nawet nie warto pytać o wiosnę, jest taki zmarznięty, że aż nos i nogi ma czerwone. A bocian też przyjrzał się Chomikowi i zaklekotał: – Coś podobnego! – Ta żaba cała ubrana jest w ciepłe futerko, a ja myślałem, że już wiosna – i odleciał. A Chomik powędrował dalej szukać wiosny .

 

4. Rozmowa na temat opowiadania:

– Dlaczego chomik wybrał się na spacer? – odpowiada dziecko i wskazuje odpowiedni obrazek.

-O czym rozmawiał z wierzbowymi kotkami?

-Czy chmurki widziały wiosnę?

-Czy ptaki udzieliły chomikowi odpowiedzi  na pytanie? Dlaczego?

-Dlaczego chomik nie spytał bociana o wiosnę ?

-Co myślał bocian o chomiku?

5. Dzieci słuchają zagadek matematycznych, następnie przeliczają w zakresie 10 za pomocą metody E. Gruszczyk-Kolczyńskiej przy użyciu klamerek i kartek papieru.

Przyszła wiosna do lasku

Z kluczykiem przy pasku

A te kluczyki brzęczące

To kolorowe kwiaty pachnące

Rosną tu trzy zawilce i trzy krokusy

Oblicz proszę ile kwiatków wyszło

Spod zimowych pierzynek ? (kwiatki to klamerki w danym kolorze, układamy je na kartce papieru, dziecko przelicza)

 

Stąpa wiosna po łące

Zbiera kwiaty pachnące

Ma trzy stokrotki, cztery tulipany

Powiedz z ilu kwiatków

Zrobi wiosna bukiet pachnący ?

 

Siedziało dziesięć jaskółek

Na sosnowej gałązce

pięć odleciało

Ile teraz jaskółek będzie

Z gałązki spoglądało ?

 

W ogrodzie na grządce

Rosło siedem słoneczników pięknych jak słońce

Przyszła Kasia i trzy zerwała,

bo bukiet piękny zrobić chciała.

Ile słoneczników teraz rośnie na grządce?

 

Chodzi wiosna po lesie

Promyki słońca w koszach niesie

Dwa kosze ma dla kwiatków

Trzy dla trawki

Trzy dla leśnej zwierzyny

Ile koszy przyniosła wiosna dla leśnej rodziny?

Stopień trudności uzależniony jest od możliwości matematycznych dzieci, ustalamy, które zadanie pasuje do naszego dziecka.

 

6.Prawda czy fałsz, mówimy zdania o tematyce wiosennej a dzieci określają ich logiczność: prawda – podnoszą kartkę do góry, fałsz – kładą na kolanach.

– Na łące rośnie wysoka trawa, a w niej są biedronki, koniki polne, motyle.

– Pszczoły zbierają nektar z kwiatów i robią z nich lizaki.

– Wiosną na łące dzieci lepią bałwana.

– Po łące przechadza się bocian i szuka żabek na śniadanie.

– A żabki chowają się przed nim w trawie i wołają kra, kra.

– Teraz jest pora roku, którą nazywamy Jesień

-Teraz jest pora roku, którą nazywamy Zima

-Teraz jest pora roku, którą nazywamy Wiosna

– Miesiąc, który mamy teraz, to: luty, marzec, listopad, kwiecień

-Zwiastunami wiosny są: śnieg, spadające liście, powracające jaskółki, krokusy, mróz, owoce na drzewach, stokrotki, bociany, grzyby w lesie itp.

-Są trzy pory roku.

-Wiosną niedźwiedzie zapadają w sen zimowy.

-Wróbelki przylatują wiosną z ciepłych krajów.

-Krokusy, przebiśniegi i pierwiosnki to pierwsze wiosenne kwiaty.

7. Wspólny taniec do piosenki „Idzie , idzie wiosna” – do osłuchania w zakładce rytmika

8. Zachęcam do wyjścia na swoje podwórko w poszukiwaniu wiosny, do jutra:)

W POSZUKIWANIU WIOSNY

 

 

 

Środa 25.03.2020

Mamy już karty pracy w domu, czyli książki dzieci starsze, w tym tygodniu pracujemy z tematem związanym z marcową pogodą.

Książki czerwone – str. 19-21

Książki fioletowe – str. 44-51,
ponadto uzupełniamy wszystko do tych stron:) jedna kartka dziennie

Dzisiaj proponuje zabawę w teatr i przeczytanie dzieciom wiersza o „Pannie Juliance”, która wyszła na spacer i….. posłuchajcie, co ją spotkało:

Zbudził raz marzec pannę Juliannę.

– Spójrz, jak słoneczko błyszczy poranne! Idźże czym prędzej na spacer miły, już wszystkie panny to uczyniły.

Pyta Julianna tuż przed okienkiem.

– A jaką marcu, wziąć mam sukienkę?

– Weź tę leciutką, tę w kwiatki zwiewną, pogoda ładna będzie na pewno. I kapelusik ten z różyczkami. I pantofelki – te z dziureczkami.

Biegnie Julisia wesoła taka, zdejmuje lekką suknię z wieszaka. Bierze kapelusz pełen różyczek. Frr… już wybiegła. Mknie przez uliczkę i myśli sobie: „Pójdę w aleje, już się tam wiosna na drzewach śmieje”.

Lecz psotnik marzec pannę dogania, chmurami szybko niebo zasłania, zerwał się wiatr i deszcz chlusnął z cebra. Panna Julianna narobi krzyku:

– Ej psotny marcu, psotny deszczyku! – Mój kapelusik, on nie na deszcze!

I frr… pobiegła przebrać się jeszcze. Wzięła parasol, czapkę na słoty.

– Na nic mi teraz marcowe psoty!

Lecz marzec psotnik pannę dogania. Szepnął coś słonku, bo się wyłania i tak przygrzewa, i tak przypieka. Z panny pot spływa, panna narzeka:

– Ej, nie na słońce grube ubiory. Ależ ten marzec do psoty skory!

Miesza jak w garncu słońce i deszcze. Pójdę się chyba przebrać raz jeszcze.

Znów się przebrała, biegnie z podwórka. Ujrzał ją ptaszek, ten w szarych piórkach, i ćwierknął głośno:

Dziwię się pannie, że piórka zmienia tak nieustannie. Ja, kiedy deszczyk mam na ogonku, wysycham sobie w marcowym słonku.

Szukamy w szafie ubrań na słoneczne i zimne dni, próbujemy odegrać scenę z wiersza:) Potrzebna będzie ilustracja okna i sylweta ptaszka, którą możemy narysować a reszta to już Wasza inicjatywa.

Zajęcia umuzykalniające. Zabawa ilustracyjna – Marzec i kwiecień – piosenka w zakładce rytmika dzieci powinny znać.

Cele dzisiejszego zajęcia to: rozumienie konieczności dostosowania ubioru do warunków atmosferycznych; wdrażanie do dłuższych, logicznych wypowiedzi na określony temat; wzbogacanie słownictwa; rozumienie informacji podawanych w prognozie pogody oraz wykorzystanie ich podczas dokonywania wyboru odpowiedniej garderoby.

 

Wtorek 24.03.0202

Gdy nadchodzi marzec, jednym z głównych tematów jest marcowa pogoda… Może propozycja na dziś pozwoli Wam urozmaicić dzień:

Marcowa pogoda

„W marcu jak w garncu” mawiamy, kiedy chcemy powiedzieć, że trudno przewidzieć marcową pogodę. Jest bardzo zmienna. To pada śnieg, to deszcz, to słońce grzeje radośnie, to znowu kulki gradu lecą z nieba na zadarte głowy przechodniów. Kto tę pogodę tak wymieszał? – zapytacie.                 W bajce znajdziecie odpowiedź.

Dawno, dawno temu żył sobie król, który miał cztery córki: Wiosnę, Lato, Jesień, Zimę. Każda posiadała dar sprowadzania innej pogody. Wiosna rozgrzewała ziemię ciepłym wiatrem, Lato promieniało słońcem, Jesień moczyła deszczem, a Zima sypała śniegiem garściami. Siostry mieszkały wraz z ojcem, królem, w Pałacu Czterech Por Roku. Zajmowały odległe skrzydła budynku i unikały się wzajemnie, ponieważ nie przepadały za sobą. Ogromnie się różniły. Na domiar złego wszystkie miały to samo marzenie: każda pragnęła objąć tron po ojcu, królu, i władać pogodą na Ziemi. Niestety, tron był tylko jeden. Gdy król się zestarzał i śmierć zabrała go do krainy umarłych, między siostrami rozgorzał spór. To jedna, to druga zasiadała na tronie, ale żadna długo na nim nie pozostała. Wraz ze zmianą władczyni zmieniała się również pogoda. Wiało, grzmiało, zamarzało i rozmarzało – wszystko prawie równocześnie. To było nie do zniesienia. Cierpiały rośliny i cierpiały zwierzęta. Najstarszy z niedźwiedzi udał się do leśnego zamczyska braci miesięcy i poprosił ich o pomoc. – Między królewnami trwa walka o tron. Zniszczą całą planetę, jeśli ich nie powstrzymacie – rzekł z troską. Miesiące obiecały porozmawiać z kłótliwymi pannami i przerwać niszczący spór. Po wielu dniach trudnych rozmów udało się doprowadzić do podpisania rozejmu. Siostry zgodziły się na równy podział władzy. Będą zasiadać na tronie w kolejności: Wiosna, Lato, Jesień, Zima, a gdy minie rok, znowu Wiosna obejmie władzę nad pogodą, by po trzech miesiącach oddać ją Latu. Wydawało się, że siostry są zadowolone z rozejmu. Każda dostała swój czas królowania. Wiosna objęła panowanie jako pierwsza i w czerwcu ustąpiła miejsca Latu, to zaś we wrześniu oddało władzę Jesieni. W grudniu zapanowała Zima, która w marcu powinna oddać tron Wiośnie. Niestety, nie oddała. Wiosna zapukała do sali tronowej troszkę za wcześnie, co bardzo Zimę rozgniewało. Wypuściła z uwięzi najmroźniejsze wiatry, aby przepędziły siostrę spod drzwi. Przemarznięta Wiosna zadrżała z oburzenia i oblała Zimę deszczem. Kłótnia sióstr nie miała końca. – Trzeba je pogodzić – zdecydowały miesiące i wyznaczyły brata Marca na negocjatora. Nie był to najlepszy wybór, ponieważ Marzec należał do wyjątkowo niezdecydowanych miesięcy. Kiedy stanął między siostrami i zaproponował rozejm, Zima popatrzyła na niego z ukosa. – Dobrze. Pod warunkiem że w marcu królować będzie ta z nas, którą bardziej lubisz – powiedziała przebiegle, gdyż uważała, że jest najpiękniejsza, więc nie można jej nie lubić. Marzec się speszył. – Ja? Chyba… nie wiem… obie lubię? – bąknął zbity z tropu. – Namyśl się, byle szybko! – rzekła zniecierpliwiona Zima, której zrobiło się trochę za gorąco w towarzystwie Wiosny. Strapiony Marzec westchnął. – Tak, tak, już myślę. Hm… ha… hm…– No?…

– Zima przeszyła go chłodnym wzrokiem.

– I co? – ponaglała go także Wiosna.

– Ha… hm…

– Dopóki nie zdecydujesz, w marcu będzie jak w tym garncu!

– Zima wskazała gar wiszący   nad ogniskiem na pałacowym dziedzińcu. Coś w nim bulgotało, mruczało, syczało i kipiało.  Marzec rozłożył ręce.

– Nie umiem tak szybko zdecydować. Dajcie mi więcej czasu – poprosił i pogrążył się w zadumie. Czas mija, Marzec posiwiał, wyłysiał i zapuścił dłuuugie wąsy, jednak wciąż nie dokonał wyboru.

Rozmowa na temat opowiadania.

−− Jakie imiona miały córki króla?

−− Jaki dar miała Wiosna, jaki Lato, Jesień, Zima?

−− Co robiły siostry po śmierci ojca?

−− Czy Zima i Wiosna przestrzegały rozejmu?

−− Kto miał je pogodzić? Czy Marcowi się to udało?

Zadanie na dzis: dzieci 5-6 letnie: wybierz dowolną porę roku, narysują ją i pokoloruj używając odpowiednich kolorów, dzieci 3-4 letnie: narysuj i pokoloruj wybraną porę roku wspólnie z rodzicem. Oczywiscie pokazujemy swoje prace i robimy zdjęcia, taka wirtualna wystawa:)

opowiadanie do druku

TAK DZIŚ REALIZOWALIŚMY NASZE ZADANIA

 

 

Propozycja pracy z dzieckiem na dziś: poniedziałek 23.03.2020

 

Witaminki, witaminki dla chłopczyki i dziewczynki – rozmowa inspirowana wierszem S. Karaszewskiego Witaminowe abecadło.

 

Witaminowe abecadło – do poczytania i wysłuchania z dorosłą osobą

Oczy, gardło, włosy, kości

zdrowsze są, gdy A w nich gości.

A w marchewce, pomidorze,

w maśle, mleku też być może.

B – bądź bystry, zwinny, żwawy

do nauki i zabawy!

W drożdżach, ziarnach i orzeszkach,

w serach, jajkach B też mieszka.

Naturalne witaminy

lubią chłopcy i dziewczyny.

Bo najlepsze witaminy

to owoce i jarzyny.

C – to coś na przeziębienie

i na lepsze ran gojenie.

C: porzeczka i cytryna,

świeży owoc i jarzyna!

Zęby, kości lepiej rosną,

kiedy D dostaną wiosną.

Zjesz ją z rybą, jajkiem, mlekiem.

Na krzywicę D jest lekiem.

Naturalne witaminy

lubią chłopcy i dziewczyny.

Mleko, mięso, jajka, sery,

w słońcu marsze i spacery.

– rozmowa na temat wiersza;

– poznawanie znaczenia witamin dla zdrowia człowieka; rozpoznawanie i nazywanie różnych produktów żywnościowych bogatych w witaminy dostępnych w domu.

– Zapoznanie z literą „C” pisaną i drukowaną, małą i wielką (dzieci starsze), piszemy literę po śladzie na kartach pracy w książce.

– C jak cebula – sadzimy cebulę na szczypiorek, najbardziej nadaje się cebula już wypuszczająca liście, doskonale nadaje się cebula dymka, obserwujemy zmiany i jak wyrośnie szczypiorek, prosimy o relacje fotograficzną.

Miłej pracy, pozdrawiam:)

A tak pracujemy w domu z rodzicami